Piosenka finałowa
Myśląc pogiętą koleją
My fani złych faun i flor
Weszliśmy lekko się chwiejąc
Na zapuszczony jej tor

Zatruci rdzą i wilgocią
Zawołaliśmy: Let’s go!
Choć żaden strach, żaden pociąg
Dawno tu nie szedł, nie mknął

Dziś nie był to długi przebieg
Zatrzymał nas miałki spleen
Resztki foliowych torebek
Puste butelki wśród szyn

Was też maligna zniechęci
Was czasem też wkurzy chłam
Dobrze jest w takim momencie
Posłuchać tych, którzy nam,

Mówią: złap przyszłość za jaja
Czeka cię rząd jasnych dni!
Look at the bright sight of li – fe
Wsjo jeszczjo w pieriedi!

To co najlepsze przed tobą
Wkrótce wyłoni się z mgieł
Z czekania na to i owo
Biorą się największe z dzieł

Z wiary, że w trzewiach została
Najlepsza część naszych sił
Niejeden wzniesiono pałac
Niejeden król lansu zgnił

Lecz jak tu wybić medalion
Jak posuwisty wznieść akt
Nie dowierzając realiom
I ignorując ten fakt,

Że kiedy patrząc przed siebie
Widzisz wiewiórczych ślad szczyn
Strzępy foliowych torebek
Puste butelki wśród szyn?

Myśląc pogiętą koleją
My fani złych flor i faun
Lubimy słuchać jak pieją
Chóry lodówek i saun:

Choć zapraszamy do bajki
Zapodajemy ci raj
Śliczny liryczny recycling
Śliczny liryczny recy…
  • Autor notki: Maciej Kaczka
  • 17 marca 2011, 20:33:05
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się