Jeszczepolska
Jeszcze Polska nie zwinęła
sznura konopnego
Polski ludu weź się przełam
I demony przegoń

Marszcz, marszcz swe czoło
Oczy wznoś ku aniołom
Miej prawicę krzepką
Nawet gdy z torebką


Zlustrujemy Wisłę, Wartę
I jeziora pomyj
Męty wredną myślą zżarte
Wpadną w orła szpony

Małż, małż, langusta
Zmienią gust według ustaw
Oraz ośmiornica
Niech jak zając kica

Przejdziem morza, bramy raju
By się zmierzyć z wrogiem
Co się czai w każdym kraju
I za każdym rogiem

Farsz, farsz z gołąbków
Wicher puszczanych bąków
Niechaj zmiecie gada
Wkurzy też sąsiada


Jak spod Somosierry szarżą
Czadźmy wraże mózgi
By w łabędzim śpiewie zarżnąć
Antypolskie bluzgi

Fałsz, fałsz wierutny
Przemielimy na śrut my
Którym podwyższymy
Tatry i Pieniny


A gdy zagrzmi głos spod ziemi
Że lud nieroztropny
Do wartości przywiążemy
Sznurem go konopnym

Masz, marsz w lampasach
daj kundelkom pohasać
I wśród papug paru
Szukaj, gdzie jest naród
  • Autor notki: Maciej Kaczka
  • 26 lutego 2018, 07:20:32
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się