Grupy >> Plotki zmyślone >> Forum >> Pomysł na temat maturalny z jęz. polskiego
Autor Wypowiedź
"Wszystkie szczęśliwe rodziny są szczęśliwe podobnie, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób".

Zbuduj faktograficzną wypowiedź literacką na kanwie tego porzekadła, dowodząc mu lub przecząc, wykorzystaj znane Ci motywy i tropy literackie (zachowując ogólne proporcje: faktografia życiowa 90% : motywy literackie 10%)

10 maja 2012, 20:14:20
O matko kochana jak ja się cieszę, że nie muszę zdawać matury. To był strasznie ciężki egzamin. Dla mnie najcięższy w życiu, bo w maturalnej klasie dwa razy zmieniałam szkołę :)

10 maja 2012, 21:54:09
Wykorzystałabym moją jeszcze niewydaną książkę:).

10 maja 2012, 23:02:27
Strasznie trudna ta matura.

10 maja 2012, 23:36:09
Największy problem dla humanisty - wszystko przez te procenty. Jak to oszacować:).

10 maja 2012, 23:37:22
Baśka niewydaną książkę się wydaje, a nie wykorzystuje ;)

10 maja 2012, 23:38:16
Próbuję właśnie:).

10 maja 2012, 23:54:37
W końcu może komuś kiedyś się przyda przy maturze:).

10 maja 2012, 23:55:14
Nie poddawaj się, życie to jest właśnie taka bajka, na którą mamy wpływ! Tak uważam.

10 maja 2012, 23:55:43
Się okaże:).

11 maja 2012, 00:11:15
rozsądny kierunek; wszystko przez te procenty..i wizerunek ładnej patologicznej rodziny gotowy

11 maja 2012, 00:12:54
:):):)
buahahaha

11 maja 2012, 00:14:35
patologiczne rodziny są w stu procentach ładne

11 maja 2012, 00:16:01
To znaczy, że sugerujesz, że taka pełna patologia to już tylko na spirolu leci?:) 40% to za mało?;)

11 maja 2012, 00:17:44
co to jest spirol? taka ładniejsza dykta?

11 maja 2012, 00:21:57
Wódka do potęgi setnej;)

11 maja 2012, 00:30:23
Basia wódka do potęgi setnej jest jak biała mysz, każdy widzi, że jej nie ma, ale wszyscy ją łapią za ogonek;)

11 maja 2012, 00:35:33
moje dziecię własnie obrabia "motyw upiora w literaturze i sztuce" - łatwiejsze :)

11 maja 2012, 01:27:34
O! Myślę, że to temat tak rozległy jak samo pojęcie szczęścia, którego rozpracowaniu podjął się Władysław Tatarkiewicz. "O szczęściu" jest obszerną analizą nie tylko filozoficzna, ale i psychologiczna.

Maracie świetny temat na prace licencjackie dla przyszłych psychologów i pedagogów. Przydałoby się im trochę literatury, nie tylko naukowej.

Na pewno, gdybym ja podjęła się tego tematu maturalnego, nie byłaby to rozprawka z argumentowaniem tezy, raczej stek rozmyślań.
Zaczęłabym od Arystotelesa jako pomysłodawcy rodziny, potem przeszła do tych 10 %, czyli "Pieśń świętojańskiej o sobótce" - jako przykład na model rodziny idealnie szczęśliwej jak z obrazka.
Nieszczęśliwej natomiast - na pewno na podstawie Trenów Kochanowskiego, czyli śmierć dziecka - główny powód cierpienia rodziny.
Potem los dziecka po utracie rodziców - przykład Tristiana z "Dziejów Tristiana i Izoldy".
"Nasza szkapa" Konopnickiej - bezrobocie, bieda i jej wpływ lub bieda moralna jak "Moralności Pani Dulskiej".
Koniecznie pokreśliłabym też wpływ historii na losy rodziny.
Ale że literatura to tylko 10 procet, więc potem dałabym upust wszystkim swoim doświadczeniom w temacie przemocy i obserwacjom, bo jednak one sporo różnią się, o tych spisanych np w "Gnoju" Kuczoka.

Znam ludzi, którzy doświadczyli przemocy fizycznej i psychicznej w rodzinie, którzy zostali osieroceni, lub stracili dziecko, więc mnożenie przykładów na ich radzenie sobie z nieszczęściem lub nie, nie byłoby trudne.

Lecz zmierzałabym raczej ku temu, że nieszczęście bez względu jakimi jest wydarzeniami spowodowane jest tylko i wyłącznie nieszczęściem, uczuciem destrukcyjnym i zmierzającym do rezygnacji z życia, które każde z nas potrafi rozpoznać.

11 maja 2012, 10:22:16
liczyłem na wpis Joanny, dużo w nim racji,
ale i dużo można dopowiedzieć..dużo

11 maja 2012, 14:25:28
Myślę, że doskonałą lekturą w tym przypadku będzie biografia mamy Madzi, którą planuje wydać redaktor naczelna Gali. Motywów literackich ci w niej pod dostatkiem będzie, będzie można sięgnąć po motyw - zbrodni, kary, szczęścia utraconego, miłości niespełnionej, przemocy rodzinnej, domu, braku domu, emigracji, tułaczki, prześladowań - czegóż w tym nie ma. No i jest proporcja - odpowiednia masa faktografii i motywów (no i ileż fikcji).

11 maja 2012, 16:32:42
:) Całkiem trafna propozycja.
Upieram się jednak w ramach autopromocji na "Kalendarium Nowaków":).

11 maja 2012, 16:34:46
Maracie, no tak, jest zasada - "uderz w stół, a nożyce się odezwą" :)

Tak, w nieszczęśliwych rodzinach, zdarzenia są jak klocki domino, trzeba w życiu mieć dużo szczęścia (nomen omen), aby między nimi znalazła się przerwa, by nie upaść i nie przewrócić następnego, bo inaczej to ruina i rozpacz.


11 maja 2012, 17:02:55
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się