Ballada o Annie Grodzkiej

Autor: Maciej Kaczka, Gatunek: Poezja, Dodano: 30 marca 2013, 08:50:23

Roku dwa zero i jedenaście
Zbladła Krakowa twarz dumna
Jego patronów świętych tłum właśnie
Trwożnie przewraca się w trumnach

Choć gród nasz, owszem - znany jest z szaleństw
Wszystkie je hańba przerosła
Po tym jak sprytni czarta wasale
Obrali sobie za posła-

„NKĘ” – ten przydatek – szatański chór chce
Dać demonicznej swej damie
Co od przydatków danych przez Stwórcę
Odcięła się gdzieś w Syjamie

Awans przyjęty, czas zacząć urząd
Od czego? Zgadywać będę:
Dziury w chodnikach wszystkich już nużą,
Mam pomysł: zmieńmy legendę!

Tę co bajarze ględzą turystom  
Że jakiś smok, jakiś baran
W niej zwierzętami grają nieczysto
Od zwierząt wszystkim dziś wara!

Bestie drapieżne czasem tak robią
Dziewicę - cap w ostre szpony
Lecz to nie powód by zionąć fobią,
Żeby był gad wykluczony

Nie chcemy rzezi czynić niemodnej
Jak jakiś Kmicic czy Kiejstut
Więc zamiast szaleć  mieczem i ogniem
Załatwmy spór po partnersku

Wszedł więc Dratewka w układ z Wierzynkiem
Mam – rzecze - plan doskonały
Rzuć pod pieczarę waść piwa skrzynkę
I beczkę mocnej gorzały

Fortel się powiódł – smak okowity
Wybornie trafił w gust gada
Już po balandze leży upity
A szewczyk cicho się skrada

Do smoczej jamy na palcach wchodzi
Patrząc czy nikt go nie śledzi
Ma w torbie igły, dratwę, łom, kozik
I jakieś trzy kilo śledzi

Coś tam mu rozciął, spruł, coś poszerzył
Coś zeszył, coś uformował
Co, gdzie? – w sekrecie trzymać należy
To tajemnica firmowa

Gdy nastał dzionek kolejną z dziewic
Nad Wisły rzucono brzegiem
Trzęsie się dziewczę, smok ku niej bieży
Lecz coś z nim jest nie ten teges

Te same łuski, zęby te same
I ogień z pyska żenadny
Tylko spojrzenie – jakby maślane,
A jego chód… jaki zgrabny!

Miłość i pokój, słodycz najtkliwsza
Ze zwalistego tchnie cielska
Na powitanie pazury w tipsach:
Cześć! Serwus! Jestem W a w e l s k a

Odtąd wśród starych murów Krakowa
Panuje raj i beztroska
Rządzi królowa w nim Dziwiszowa
I Matka Boska Majchrowska

 

Komentarze (7)

  • To stary tekścik, ale wrzucam teraz bo jego pożal się boże bohaterka chce wytaczać procesy parodiującym ją artystom - mnie też niech pozwie.

  • Brawo Kaczka! Udostępniam na fejsbuku, kibicuję!

  • Nie dla zasady, ale rymowanka zgrabna.

  • artysta się odezwał, psia krew.
    tania ta Twoja odwaga,Kaczka.

  • Dziadownia.

  • kłodziński to ty?

  • kolejny hipis.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się